2017-06-23

Porównanie garniturowych ofert ślubnych 2017

ŁUKASZ DUSZA

UdostępnijShare on Facebook0Share on Google+0Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn0

Wybór odpowiedniego garnituru ślubnego to nie lada wyzwanie. Nie tylko dlatego, że nie każdy doradca radzi nam w sposób obiektywny, ale przede wszystkim ze względu na mnogość ofert i marek. Jak w tym gąszczu wybrać te najatrakcyjniejsze i najgodniejsze uwagi? Aby odpowiedzieć na to pytanie wybrałem się na wycieczkę po sklepach, żeby porównać kroje, materiały oraz wiedzę sprzedawców w trójmiejskich galeriach. Wszędzie założenie było takie samo. Jedna stylizacja z klasycznym garniturem, który będzie można wykorzystać na maksymalnie wiele okazji. Druga, opcjonalna to coś odważnego – prążki, kratki, zestawy koordynowane – pole do popisu dla doradcy. Bez szczególnego limitu cenowego, ślub w sierpniu, kolor przewodni – fuksja. Wesele w eleganckim stylu. Podejście totalnego laika, więc „nie wiem, nie znam się, Pani na pewno mi dobrze doradzi” padało w każdym sklepie (tam, gdzie nie zostałem rozpoznany). Dla zachowania obiektywizmu marki uporządkowałem alfabetycznie.

Bytom

Salon tej marki odwiedziłem w gdyńskiej galerii Klif. Salon elegancki, obsługa delikatnie zagadnęła czy w czymś pomóc mniej więcej po obejrzeniu 3/4 salonu. Po wyjaśnieniu czego potrzebuje obie panie w salonie zajęły się mną. Jedna jako doradca, druga asystowała bez wtrącania swoich uwag (chyba że pytałem o opinię).  Na pytanie o rozmiar podałem tylko swój wzrost oraz najbardziej ogólne L. Pierwszy podany rozmiar był, co tu dużo mówić, dużo za duży (dwa rozmiary za dużo – marynarka wyglądała na mnie jak worek). Ale w miarę szybko zamieniliśmy to na mniejszy rozmiar (nadal o rozmiar większy od mojego). Oczywiście dostałem do przymierzenia całą stylizację (pomijając pasek). Garnitur w bardzo głębokim granacie, ocierającym się o czerń. Ciekawy materiał, wełna 150’s, która daje niesamowity komfort, ale szybko przeciera się w miejscach newralgicznych. Największym plusem (mimo modelu slim) były stosunkowo obszerne uda oraz rękaw pozwalająca na swobodę mężczyzn o większej masie mięśniowej. Ewentualne poprawki krawieckie są tutaj dodatkowo płatne.

garnitur bytom

 

Jednak równie ważna co garnitur jest koszula. Miłą niespodzianką była jakość bawełny oraz jej przewiewność. Minusem rozmiar zaakceptowany i uznany na odpowiedni przez doradczynie,  a jak sami możecie zobaczyć mocno workowata (poza nieźle dobranym kołnierzykiem).

koszula bytom

W kwestii garnituru bardziej odważnego w prezencji nie podano mi nic z wieszaka, zamiast tego zaproponowano uszycie garnituru na miarę. Bardzo szybko na ladzie pojawiły się próbniki z tkaninami – jednak ich znajomość i wiedza o różnicach między wzorami czy rodzajami tkanin nie była mi dana do doświadczenia. Jedynie wbita podstawowa formułka z centrali firmy, a szkoda, bo to druga wpadka tej marki z szyciem na miarę, pierwszą była wg mnie organizacja festiwalu krawiectwa.

Lancerto

 

Jedyny salo tej marki w Trójmieście o którym wiem znajduje się w Fashion House, więc wpadłem tam na chwilę. Dużo można sobie obiecywać po firmie, która wypuściła kolekcję z jedną z najbardziej rozpoznawalnych osób w mojej branży – Mr. Vintage. Sam salon również budzi odczucia wysokiej jakości produktów oraz obsługi. Szybko się mną zainteresowano i poprowadzono poprzez ofertę marki. Szkoda, że tak trudno było się na tej ofercie skupić, ze względu na guziki w koszuli doradczyni, które walczyły o przetrwanie na dekolcie, a nie jest to niespodzianką, było to mocno rozpraszające dla mnie jako mężczyzny + ryzyko utraty oka wystrzelonym z biustu guzikiem. Ma szczęście hormony można mniej więcej trzymać w ryzach i skupić się na zaproponowanym ciemnoniebieskim garniturze zapinanym na jeden guzik. Niestety wśród dodatków zaproponowanych mi do tej stylizacji z niewiadomych powodów zabrakło poszetki. Cała stylizacja osobiście nie przypada mi do gustu i nie bardzo pasuje do założeń podanych na początku, gdyż ten różowy krawat pasuje tutaj jak pięść do oka.

granatowy garnitur lancerto

Jako odważniejsza propozycja w mojej przymierzalni pojawił się granatowy garnitur smokingowy z klapami frakowymi. Zdecydowanie dużo trafniejsza propozycja, uzupełniona o cały zestaw dodatków i zmianą obuwia na bardziej stosowne – czarne. Całkiem komfortowy model, jednak poliestrowa mucha i różowa poszetka zaproponowana jako dodatki odejmują stylizacji na elegancji i jakości, mimo że wciśnięta w koszulę doradczyni uznała taki zestaw za jeden z najlepszych w ostatnim czasie… no trudno.

garnitur smokingowy lancerto

Lavard

 

Marka do której zaglądam dosyć rzadko. Zazwyczaj Lavard jest dla mnie jedną z ostatnich desek ratunku, gdy garnitury innych marek nie dają zadowalających efektów. Szczególnie dlatego, że oferta nie zawiera niewiele wzorów (jako jedyna marka nie ma tutaj kratek, prążków, dwurzędówek – po prostu klasyka do bólu). Jednak w kontekście ślubu nie stanowi to większego problemu. Tak więc odwiedziłem salon Lavard w gdyńskiej Rivierze. Obsługujący mnie doradca po otrzymaniu standardowej ilości informacji nie bardzo sam miał pomysł co mi zaproponować.  Na szczęście nie poddał się i jednak podał mi niebieski garnitur. Model słabo taliowany sprawiał, że wyglądałem mało atrakcyjnie, jednak w żaden sposób nie wzbudziło to wątpliwości mojego doradcy – no trudno. Sam model garnituru niestety bardzo słabo prezentował się na mnie, chociaż spodnie w podkroju były prawdopodobnie najwygodniejsze.

niebieski garnitur lavard

Jako propozycję odważniejszą zaproponowano mi bardzo ciemny granatowy garnitur o podobnym kroju. Skład materiału również był zbliżony, niestety jedynie 2/3 składu stanowiła wełna, resztę uzupełniono poliestrem i elastanem. Nie chcąc kopiować opisu wcześniejszego produktu ze stajni Lavard po prostu pokażę wam efekt, ponieważ nie wiele mam już do dodania względem wizyty w ich salonie.

ciemny garnitur lavard

Pako Lorente

 

Ze względu na to, że często odwiedzanym miejscem do zakupu ślubnego garnituru jest centrum outletowe Fashion House na Szadółkach, to właśnie tam odwiedziłem ich salon. Bardzo przyjemne w czasie wizyty było podejście obsługi, która w moim odczuciu świetnie znalazła balans w czasie jaki mi dano na rozejrzenie się i poczuciu swobodnie. Po wyjaśnieniu czego potrzebuję i kilku pytaniach uzupełniających od razu został mi podany przyjemnie lekki (w porównaniu do niektórych garniturów na rynku) ciemnogranatowy garnitur „uniwersalny”. Nie miał on najdelikatniejszej konstrukcji ramion, jednak czułem się w nim naprawdę wygodnie (a od razu został mi podany odpowiedni rozmiar). Ze względu na to, że odwiedziłem salon outletowy wszelkie poprawki niestety są do wykonania za dodatkową opłatą.

garnitur granatowy pako lorente

Zaskoczyło mnie podejście co do stylizacji wyjątkowej, ponieważ doradczyni patrząc na okazję jaką jest ślub zaproponowała mi … smoking. Klasyczny, czarny smoking z klapami szalowymi, który jako strój podnosi rangę wydarzenia. Mimo że powinno się go zakładać dopiero po 18, nadal jest produktem wartym uwagi i cieszę się, że znalazła się chociaż jedna marka, która zaproponowała mi właśnie to rozwiązanie. Chociaż zapewne nie byłoby zbyt wiele okazji do wykorzystania smokingu w przyszłości. Na szczęście doradczyni też bardzo szybko zastrzegła tą informację, jak i zasugerowała, że ten model nie do końca dobrze leży w ramionach, a nogawki potrzebują lepszego dopasowania. Więc wielki plus za szczerość.

Zaskoczeniem tutaj była koszula zaproponowana do smokingu. Koszula z łamanym kołnierzem jednak z możliwością schowania paska muszki na karku jakby było to coś wstydliwego. Nietypowe i według mnie zupełnie niepotrzebne rozwiązanie.

smoking pako lorente

Pawo

 

Jako że jedyny salon tej marki w Trójmieście który znam znajduje się w Centrum Handlowym Alfa tam właśnie się udałem. Początkowe założenia pozostały bez zmian. Szybko i bez zastanowienia otrzymałem granatowy garnitur, którego budowa może być zaletą dla osób, które nie lubią nosić marynarek. Doradczyni nie miała problemu z określeniem mojego rozmiaru zarówno w kołnierzyku jak i w klatce piersiowej (marynarka) i spodnie (pas). W czasie wkładania na siebie propozycji zostały dobrane buty, mucha i poszetka (bez paska). Wychodząc więc garnitur został uzupełniony o dodatki i można było zrobić zdjęcie dla mieszanki 60%wełny 40% poliester. Potrzebne były ewidentnie poprawki krawieckie, szczególnie przy nogawkach, jednak pracownicy PAWO nic na ten temat nie napomknęli (czy to dlatego, że poprawki są płatne, czy dlatego że uważali że tak powinno być – nie wiem).

 

 garnitur pawo1

Propozycja na odważniejszy garnitur ślubny od PAWO to granatowa podstawa z białą, delikatną kratą window pane. Wyjątkowo atrakcyjna cena była zastanawiająca do momentu znalezienia metki w wewnętrznej kieszeni. Pierwotna cena ~1200PLN za mieszankę 70% wiskoza 30% poliester to delikatnie mówiąc robienie z klienta łosia. Zwłaszcza że chwyt tkaniny (odczucie w kontakcie ze skórą zarówno podszewki jak i materiału zewnętrznego) nie mającego nic wspólnego z poczuciem elegancji czy wyjątkowości. W kwestii poprawek krawieckich nadal ich zauważenie zostało uznane za zbędne.

window pain pawo

(niestety jako propozycję butów podano mi granatowe półbuty z jasnym wykończeniem, które pasowały tutaj równie dobrze jak te skarpetki, więc już się nie fatygowałem).

Próchnik

 

Tutaj obiektywnie muszę przyznać, że nie miałem szans na anonimowość, szczególnie w odwiedzonym przeze mnie salonie w Galerii Bałtyckiej. Nie zdradziłem jednak zamiaru tworzenia takiego zestawienia. Oczywiście w pierwszej kolejności do boju ruszył garnitur granatowy. Przyjemna, stosunkowo lekka konstrukcja oraz brak wykończenia długości nogawek (dla możliwie najlepszego dopasowania długości) bez wątpienia działają na plus tej propozycji.  Dodatkowo warto zauważyć, że w porównaniu do większości marek tutaj guzik nie był tak wysoko. Niestety już tak korzystny nie jest skład materiału, ponieważ aż 38% tkaniny to poliester. Plusem była propozycja brązowych monków, które nie są tak oczywistym wyborem, jednak według mnie świetnie tutaj pasują.

garnitur granatowy prochnik

Drugą propozycją był szary garnitur. Delikatna kratka na pewno jest trafieniem w punkt tegorocznych trendów. Bardzo przyjemny w kontakcie ze skórą i zadowalająco leżący śmiało może gościć w mojej szafie. Niestety jest to kolejny garnitur o stosunkowo niewielkiej ilości wełny w tkaninie (50%) szczególnie w pierwszej cenie oferowanej przez markę (1599PLN). Plusem dla obsługi na pewno jest fakt, że zostały, z inicjatywy doradczyni, zmienione wszystkie dodatki do tego garnituru (łącznie z butami). Co do ewentualnych poprawek krawieckich w zależności od tego czy kupujemy produkt w pierwszej cenie czy przeceniony poprawki mogą być bezpłatne lub z niewielką dopłatą.

prochnik garnitur szary

Recman

 

Polska marka, której sklep odwiedziłem w Galerii Przymorze. Do tej pory nie byłem ich częstym gościem, jednak ta wizyta niewątpliwie podniosła ocenę ich oferty. Duże poczucie zainteresowania moją osobą oraz wspomnienie o analizie kolorystycznej pokazują w miły sposób przynajmniej większe od przeciętnego zainteresowanie doradztwem w czasie sprzedaży. Niestety konstrukcja ramion dosyć sztywna, co dla mojej budowy ciała nie jest sprzyjające (stąd „daszek” na ramieniu”), mimo to czułem się dosyć komfortowo w tym ciemnogranatowym modelu. Tutaj również w czasie wkładania koszuli (całkiem przyjemnie przewiewnej) i garnituru sprzedawczyni przejęła inicjatywę w propozycji dodatków według informacji początkowych (jednak paska nie dostałem).

garnitur recman

Propozycją drugą był dwurzędowy granatowy garnitur w delikatny prążek (model 311 brit). Całkiem szerokie klapy, mankiety na nogawkach i lekkość tkaniny dały mi dużo do myślenia. W czasie przebierania się w tą propozycję miłym zaskoczeniem była wymiana wszystkich dodatków (łącznie z zamianą butów typu derby na oxfordy) jako że dwurzędówka nadaje innego charakteru i wymaga innej oprawy (przyjemne zaskoczenie). Zdecydowanie jest to model na który sam bym się zdecydował i z przyjemnością znajdę dla niego miejsce w mojej szafie.

 

recman brit 311

Dodatkowym plusem i smaczkiem odwiedzin w salonie był jego wystrój. Chociaż nie jestem specjalistą od VM, to odczucie elegancji i sartorialnego stylu uzupełniało się we wszystkich płaszczyznach.

 Vistula

 

Nie sposób pominąć w tym zestawieniu lidera na rynku, którego salon odwiedziłem w Galerii Bałtyckiej. Ze wszystkich marek tutaj największym problemem była obsługa klienta. Mimo wcześniejszej wizyty w tym samym salonie oraz odwiedzin sklepu Vistuli w gdyńskim Klifie żaden z obecnych pracowników marki nie był zainteresowany obsługą mnie (mimo że za każdym razem byłem jedynym klientem w sklepie). Uderzyło mnie to o tyle, że jako najbardziej rozpoznawalna marka jest to dosyć lekceważące podejście. Na szczęście do trzech razy sztuka. Jako że byłem pod skrzydłami najmłodszej z załogi doradczyni nie byłoby sprawiedliwie oceniać jej merytorykę – jednak starała się 🙂

Tak czy inaczej zaczęliśmy od granatu. Zaskoczyło mnie, że garnitur został wykonany z wełny 160’s bo o ile daje ona niesamowity komfort, to jednak nie jest ona tak odporna na zużywanie się w trakcie korzystania. Proste linie kroju na pewno będą się tutaj świetnie sprawdzały dla każdego, na którym garnitur będzie leżał chociażby w miarę dobrze. Międzyczasie, kiedy wkładałem stylizację zostały całkiem trafnie dobrane dodatki (mimo że koleżanki z pracy nie bardzo były zainteresowane wsparciem najmłodszej koleżanki).

garnitur granatowy vistula

Jako propozycję bardziej odważną otrzymałem do przymierzenia granatowy garnitur w kratę.  Lekki i przyjemny w kontakcie ze skórą, dzięki podszewce dawał wręcz wrażenie chłodzące jak jedwab czy satyna. Szkoda tylko, że klapy tego modelu są stosunkowo wąskie. Do stylizacji zmieniliśmy dodatki z wyłączeniem butów. Ciężko mi napisać o tym modelu coś więcej, jest poprawny jednak nie wzbudza żadnych większych uczuć.

garnitur w krate vistula

Podsumowując

Dla każdego coś dobrego. Niewątpliwie to nie merytoryka i przekazywanie wiedzy w czasie kontaktu z klientem jest uważane za największą wartość. Pracownicy salonów nie specjalnie wysilają się jeśli chodzi o zauważanie możliwości poprawek krawieckich, ponieważ prawie każdy z garniturów w zestwieniu źle układał się na moim prawym ramieniu, a mimo to nikt w żadnym salonie nie zwrócił mi na to uwagi, tym bardziej nie zaproponował zrobienia z tym czegoś (wszycie dodatkowej poduszki). Jednak warto z tego zestawienia wyłuskać dla siebie kilka wniosków.

Pod kątem materiałów zwycięża dla mnie niewątpliwie Bytom, Recman oraz Vistula, a na szarym końcu plasuje się PAWO.

Tworząc i podsumowując ten materiał zrezygnowałem z porównania cenowego ze względu na możliwości negocjacji rabatu i zmian ofert specjalnych w czasie trwania sezonu ślubnego.

Jeśli miałbym dla siebie wybrać propozycję ślubną, to absolutnie w pierwszej kolejności wybieram dwurzędówkę od Recmana i smoking Pako Lorente, a granatowy podstawowy garnitur (w zależności od bieżącej oferty cenowej) z Próchnika, Pako Lorente lub Vistuli. Wykorzystajcie więc rozpoczynający się czas wyprzedaży i znajdźcie najlepszy dla Was garnitur na ważne wydarzenia w waszym życiu i na codzienne zdobywanie świata.

 

UdostępnijShare on Facebook0Share on Google+0Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn0