Warning: Parameter 1 to wp_default_scripts() expected to be a reference, value given in /home/users/timefordesign/public_html/timefordesign.pl/wp-includes/plugin.php on line 600

Warning: Parameter 1 to wp_default_styles() expected to be a reference, value given in /home/users/timefordesign/public_html/timefordesign.pl/wp-includes/plugin.php on line 600
TIME FOR DESIGN
2016-05-17

Co wypada w komunikacji publicznej?

ŁUKASZ DUSZA

UdostępnijShare on Facebook17Share on Google+0Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn0

Każdy z nas z niej korzysta – częściej lub rzadziej. Autobus miejski, tramwaj, pociągi – są sytuacje w których dzielimy ich przestrzeń z innymi podróżującymi i krew nas zalewa, kiedy współtowarzysze drogi naruszają naszą przestrzeń osobistą w sposób fizyczny lub wpływając na nasze zmysły. Tak więc – co wypada w komunikacji publicznej?

Aromaterapia

Każdy kij ma dwa końce. Z jednej strony ekstremalnie nieświeży bezdomny,nie-myjesz-si-nie-dzi-jad-autobusem_d936e4ea99a20abefeb50e17129ce695_235-676x którego obecność jest wyczuwalna jeszcze długo po opuszczeniu środka transportu. Z drugiej natomiast przesadnie wyperfumowany jegomość, duszący aromatem cytrusów, paczuli czy drzewa sandałowego. Otwarte okna, szalejąca klimatyzacja, otwierane co chwilę drzwi na kolejnych przystankach nie ratują nas przed molestowaniem ze strony owych podróżnych. Nieprzypadkowo stawiam obie skrajności obok siebie. Każda z nich potrafi dotkliwie uprzykrzyć nam podróż, a alergików, czy osoby o bardziej wyczulonym zapachu doprowadzić do szewskiej pasji. Na szczęście w komunikacji miejskiej coraz częściej słyszy się o możliwości wyproszenia takiego „pachnidła” z pojazdu – zarówno przez kierowcę na prośbę pasażerów, jak i przez kontrolerów biletów, którzy uznają, że dana osoba wpływa negatywnie na komfort podróży pozostałych. Każdy z nas ma możliwość zadbania o swoją higienę. Nawet bezdomny może zwrócić się z taką prośbą w MOPS-ie, gdzie zostanie mu udostępniony prysznic i podstawowe środki czystości. Co do nadmiernie wyperfumowanych osób pamiętajmy, że powinno być nas czuć na 1 krok od nas, co sprowadza się do maksymalnie 3 psiknięć rozpylaczem perfum.

Sound attack

Gwar tramwaju czy autobusu po całym dniu pracy lub innych wyzwań dnia codziennego potrafi doprowadzić do szału. O oprawę dźwiękową naszej podróży zwykle dba jedna z dwóch grup.

  1. DJ komórka – który samotnie lub w stadzie??????????????????????????????????????odtwarza muzykę w jakości MP3. Wszelkiej maści domorośli raperzy, miłośnicy popu czy rocka raczą nas – nieuświadomionych – najważniejszymi, kultowymi utworami w ich gatunku muzycznym. Szanuję tych, którzy potrafią wydać kilka złotych (nie potrzeba nawet 10zł) na słuchawki, jednak nie rozumiem, jak można włączać muzykę tak głośno, że mimo słuchawek rozpoznaję Sylwię Grzeszczak z odległości kilku metrów. Szanujmy swoje bębenki 😉 Ostatnio w opozycji do całej społeczności głośno słuchających muzyki wszelakiej dołączyła nowa grupa dźwiękowych wojowników. Odziane elegancko, z trwałą dziarsko przykrytą berecikiem raczą nas Sumą, Koronką do Miłosierdzia Bożego lub dziesiątką różańca. Poziom kultury jednych i drugich zdecydowanie dyskusyjny, chociaż łatwiej chyba się słucha pacierzy niż Gangu Albanii.
  2. Komentatorzy – zarówno telefoniczni, jak i przemierzający kolejne kilometry w grupie. Opowiadających najnowsze ploteczki, wewnętrzne rozterki, historię swoich zdrad, chorób czy fantazji erotycznych. Za głośno, niedyskretnie. Okraszając całość, czy to wulgaryzmami, czy też dobijającą wręcz otwartością. W kilka dni zaledwie poznałem problemy weneryczne pana po 40., fantazje 16-latki na temat woźnego w jej szkole, oraz kilka nowatorskich sposobów na antykoncepcje od studentów akademii muzycznej. Zostawmy osobiste historie dla tych, którzy mają być odbiorcami tych informacji. Jeśli odbierasz telefon i chcesz podzielić się czymś osobistym – oddzwoń, gdy już wysiądziesz.

979089_Imprezowa-komunikacja-miejska

Jak oni siadają?

124713_7865897472947836944A może raczej gra o tron? Wiadomo, ilość miejsc jest ograniczona. A jaka jest hierarchia i kto ma palmę pierwszeństwa? Absolutne pierwsze miejsce należy się kobietom w ciąży. Przecież to one noszą w sobie osoby, które będą płaciły składkę na  leczenie naszych dolegliwości geriatrycznych. Doceńmy więc trud ciąży i pozwólmy im odpocząć chociaż kilka minut. Najbardziej szokuje mnie to, że osobami, które najmniej chętnie ustępują ciężarnym są… starsze kobiety. Gdzie empatia, gdzie zrozumienie dla ciężaru, które same nosiłyście? Shame on you! Oczywiście ustępowanie emerytom czy osobom chorym jest również bardzo istotne. Będąc w sile wieku zawsze, gdy tylko widzę, że nie ma miejsca siedzącego ustępuję. Nie waham się przy tym zwrócić uwagi, jeśli zwolnione przeze mnie miejsce próbuje zająć ktoś o połowę młodszy od zmęczonego życiem człowieka, któremu chciałem sprawić tą drobną przyjemność. A jeżeli widzimy, że ktoś nie kwapi się do ustąpienia miejsca można zwrócic mu dyskretnie uwagę. Dla mnie mistrzami w tym aspekcie podróży są miłośnicy odzieży sportowej i bluz z kapturem. Bez pardonu przypominają innym, gdzie ich miejsce w szeregu, najszybciej również ustępują miejsca (wg mnie częściej i chętniej niż studenci, którzy będą siedzieć na zajęciach kolejnych kilka godzin).

Co wypada w komunikacji publicznej?

Przede wszystkim wypada pamiętać, że nie korzystamy z niej sami. Zachowajmy neutralność, aby te kilka minut w podróży miejskiej, lub kilka godzin z miasta do miasta nie kończyły się kolejną”anegdotą z podróży”. Uszanujmy to, że nie każdy podziela nasz gust muzyczny, nie chce znać naszego prywatnego życia, lub jest zwyczajnie zmęczony borykaniem się z problemami dnia codziennego. Bądźmy dla siebie bardziej ludzcy i uśmiechnijmy się do siebie na wzajem w podróży.

UdostępnijShare on Facebook17Share on Google+0Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn0